Moto Flota - ekspert w zarządzaniu flotą

Ekspert w zarządzaniu flotą

Rajdowy akcent Moto Floty – 54 Rajd Barbórki Warszawskiej!

Miniony weekend w Moto Flocie miał iście rajdowy charakter, a to za sprawą tegorocznej 54. edycji Rajdu Barbórki Warszawskej i zespołu ProfiAuto Racing Team który zaprosił do współpracy dwóch naszych pracowników Bartosza Rabsztyn i Szymona Zmarlak.

Zespół wystawił trzy załogi pośród 88 zgłoszonych do rajdu z czego dwie w klasie pierwszej – Michał Tochowicz/ Bartosz Herban i Łukasz Kopiec / Bartosz Rabsztyn oraz w klasie trzeciej Waldemar Kluza / Daniel Stawiarski. Do walki o czołowe lokaty użyto dwóch przednionapędowych Peugeot’ ów 208 R2 VTi i napędzanego na cztery koła Forda Fiesty PROTO.

Rolę koordynatora i zarządzającego zespołem objął Szymon Zmarlak, który w czasie rajdu został nazwany przez kierowców nieoficjalnie „ szefem zespołu”. Bartosz Rabsztyn dzieląc się swoim doświadczeniem pilotował debiutującego w rajdach samochodowych Łukasza Kopiec.

Szymon Zmarlak: „Bardzo cieszę się, że zostałem zaproszony do tego projektu i mogłem podzielić się blisko 10 letnim doświadczeniem w rajdach samochodowych. W początkowej fazie zajęliśmy się poszukiwaniem samochodów, pośród kilku ofert stajni rajdowych z Polski, Czech i Słowacji zdecydowaliśmy się na usługi jednej z najlepszych w kraju – rybnickiej firmy RallyTechnology. Wybór padł na dwa samochody marki Peugeot w specyfikacji R2, kolejnym wyzwaniem któremu musieliśmy sprostać to wybór opon na kapryśne „ Barbórkowe” warunki panujące na odcinkach specjalnych. Skorzystaliśmy z dwóch mieszanek twardości opon typu slick, jednego kompletu opon deszczowych i jednego kompletu seryjnych opon zimowych. Rajd poprzedziliśmy testami na Torze Łodź, w czasie których kierowcy zaznajamiali się z samochodami i obsługą sekwencyjnej skrzyni biegów (biegi zmieniane bez sprzęgła). W dzień rajdu skupiliśmy się na właściwym doborze ogumienia do panujących warunków, oraz jak najefektywniejszym wykorzystaniem atrybutów „rajdówek” poprzez analizę danych z komputera samochodów – min. otwarcie przepustnicy, obroty przy których kierowca redukuje lub zmienia bieg na wyższy. Mimo drobnych problemów udało się zrealizować plan, dwie z trzech załóg dotarły do mety. Waldek Kluza do chwili awarii notował znakomite czasy w okolicach 11 miejsca w klasyfikacji generalnej. Podsumowując to był świetny weekend i bardzo trudny rajd”.

Bartosz Rabsztyn: „Przyznam, że kiedy usłyszałem… debiutujący kierowca, mocny przednionapędowy samochód, śliskie odcinki Barbórki Warszawskiej - nie wróżyło to nic dobrego. Przygotowania do rajdu zaczęliśmy od „ pracy u podstaw” czyli nauki Łukasza opisu trasy. Po testach w Łodzi śmiałem się, że moje dyktowanie opisu jest jak radio – coś tam leci w tle. Jednak z każdym przejechanym kilometrem w „bojowych” warunkach nasza współpraca układała się coraz lepiej. W efekcie udało nam się zdobyć najlepsze miejsce dla zespołu w całościowej klasyfikacji rajdu. Nie ustrzegliśmy się błędu w postaci złapanego kapcia na bardzo dziurawym - OS Służewiec. Z tego miejsca wielkie dzięki za zaufanie jakim obdarzył mnie cały zespół. Super rajd, wspaniała atmosfera, pozytywne emocje !”.

54 Rajd Barbórki Warszawskiej przechodzi do historii. Pragniemy pogratulować naszym załogom wspaniałych wyników i podziękować za dostarczenie niezapomnianych emocji w duchu sportowej rywalizacji. Miejmy nadzieję do zobaczenia za rok!

Foto żródło: www.facebook.com/ProfiAutoRacingTeam